10 kwietnia 2011

Mroczna strona Bolkowa

Z czym kojarzy się Wam Bolków? Pewnie z zamkiem. A z czym kojarzy się stary, XIII-wieczny zamek, w częściowej ruinie, najlepiej w nocy, zacinającym deszczu, z wyjącym w tle wilkiem, kiedy z trumien wstają wampiry, żeby napić się krwi? No właśnie. Z Castle Party :).


W Bolkowie, głównie na zamku, od lat odbywa się jeden z większych europejskich festiwali muzyki 'dark independent'. To dość dziwne i pojemne określenie. Najogólniej chodzi o muzykę środowiska, które w Polsce określane jest "subkulturą gotycką". Mroczne makijaże, dziwne stroje. 

Oczywiście, mrok mrokowi nie równy i muzyka z kręgu “dark independent” może brzmieć różnie. Od ciężkiego, metalowego grania, przez ballady rockowe, nawiązujące do tematyki “gotyckiej” głównie tekstem, po elektroniczną sieczkę.

Od wampirów, wilkołaków, opowieści rodem z Transylwanii, które funduje czeski zespół XIII Stoleti...


... po elektroniczny szał Grendela:


Od jednego do drugiego droga dość daleka. Dlatego gdzieś po drodze znajdziemy kapele z pogranicza black metalu, ambientu, granie gitarowe, elektronicze, nową falę, czasem poezję. Dark oraz independent, oczywiście :).

Na przestrzeni lat w Bolkowie szczególnie często gościły konkretne zespoły, mając już tu swoje stałe grono fanów. Do zespołów pojawiających się często należą: Closterkeller, Diary of Dreams, Suicide Commando, czy Fading Colours.


Pierwsza edycja Castle Party odbyła się w roku 1994 na zamku w Grodźcu. Od roku 1997 festiwal odbywa się na mogącym pomieścić więcej fanów zamku w Bolkowie. Lokalizacja wydaje się być lepsza również na zaplecze, jakie oferuje miasto Bolków.

Również mieszkańcy dość szybko zrozumieli, że mimo, że miłośnicy mrocznej muzyki wyglądają nieco odmiennie, mają takie same potrzeby, jak zwykli ludzie. Mają również pieniądze, którymi mogą za te potrzeby zapłacić. I tak, sklepy w Bolkowie przeżywają podczas festiwalu oblężenie. Niektórzy z mieszkańców na czas festiwalu wyprowadzają się z miasta. Bynajmniej nie dlatego, że przeszkadza im mroczno-ciemny klimat - po prosty wynajmują swoje mieszkania. Podczas ostatniej edycji festiwalu jeden z koncertów odbywał się... w miejscowym kościele. Bynajmniej nie był to koncert muzyki sakralnej.

Wydaje się, że również Policja jest stosunkowo wyrozumiała (nikt nie ma nic przeciwko np. piciu alkoholu w miejscach publicznych). Co roku podkreślana jest zresztą stosunkowo mała liczba sytuacji, w których Policja zmuszona byłaby do interwencji.

O gustach się nie dyskutuje. Jeśli komuś nie przypadła do gustu mroczno-wampiryczna tematyka (lub zwyczjanie się boi), może odwiedzić bolkowski zamek poza festiwalem. I w dzień. Działa tu filia Muzeum Karkonoskiego z Jeleniej Góry, a widoki z wieży zamkowej zachwycą każdego. Warto natomiast mieć na uwadze, że to w (prawie) kaczawskim Bolkowie odbywa się jeden z najważniejszych festiwali tego kręgu w Europie.

Castle Party 2011 odbędzie się w Bolkowie 21-24 lipca. Szczegóły na stronie festiwalu.

PS. Osobiście jestem fanem XIII Stoleti, a ich koncert z 2003 roku uważam za jeden z lepszych, jakie widziałem.



3 komentarze:

  1. ten pierwszy utwór XIII.Stoleti to "Transylwanian Werewolf" z płyty "Werewolf"? też lubię ten zespół, ale zdecydowanie jestem fanem domowym, tzn. słucham w zaciszu domowym:)Kiedyś planowałam wypad na festiwal, gdy był jeszcze organizowany na Grodźcu:)a potem stałam się fanem domowym wszelakiej muzy, poza wyjątkami (niezapomniany koncert King Crimson W Poznaniu w czerwcu 2000 r.)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy to oczywiscie Transylvanian Werefwolf. Na CP byłem kilka razy, ale ostatnio bodaj w 2006 roku. Zamkowo-festiwalowy klimat nie do końca mi odpowiada, no ale ja dziwny pewnie jestem :). W tym roku zapowiada się mocno "wspomnieniowy" sład (inni powiedzą: "powtarzalny"), więc może się wybiorę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie Bolków kojarzy się z ... teściową;)
    Castle Party widziałam z okna samochodu, w drodze w góry, ale obiecuje sobie, że kiedys pojadę, nie tyle posłuchac, co zobaczyć i zrobić trochę zdjęć.

    OdpowiedzUsuń