25 kwietnia 2011

RRR, odc. 2.

Ściana zachodnia (dzięki poprzednikom mamy zamurowane południowo-zachodnie okna). Tynk jeszcze jest...

Stara farba, warstwa nr 1.

Stara farba, warstwa nr. 2. Wiatraczek od wałka.

Na ścianie wspomnienie po fiolecie. Z kuchnią pójdzie już nie tak łatwo.


Elektrycy przyjechali. I ich dzieło w fazie wstępnej.

A tu już ognisko czeka...

... a wieczorem i coś do ogniska.

3 komentarze:

  1. Po robocie do ogniska musi być coś, aby spłukać całodzienny, pracowity kurz.Bardzo podoba mi się wiatraczek, zawsze były kwiatki lub owoce, a ten piec - to jak zdjęcie po obróbce Fotoshopem, niesamowity, zjadliwy fiolecik. Te następne, większe drzwiczki w piecu - to piec chlebowy czy bradrura? Roboty idą jak burza, pozdrawiam serdecznie i kibicuję.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziecko nam się niezwykle ożywiło na widok pieca... może w zasadzie nie jest taki zły?

    OdpowiedzUsuń
  3. Widać, że poprzedni właściciele mieli przedziwne upodobania kolorystyczne:-)))

    OdpowiedzUsuń