14 kwietnia 2011

Wiejski ogród, czyli mak na dobry sen

Poniższy opis ogrodu pochodzi z "Schlesische Volkskunde"

W małych ogródkach, znajdujących się przy każdym wiejskim domu, jak również w małych miastach, wiele hoduje się ziół. W rogu stoi bez (Holunderbaum), nazywany również lilakiem (Flieder). Dżem z jego jagód i herbata z kwiatów pomagają przeciw kaszlowi i ogólnym bólom ciała, podobnie jak wysoko ceniony kwiat lipy. Przy płocie rosną krzewy malin (Himbeer), agrestu (Reubeer / Stachelbeer) i porzeczek. Jest też miejsce dla kwiatów i warzyw: sałaty, cebuli, selera, pietruszki, pieprzycy (Pfefferkraut, Pieprzyca szerokolistna), (Gurkendille?),  Schnittpetersille, Rohrzwiebel, szczypiorek. W suchym miejscu rośnie chrzan (Kren). Dalej zioła lecznicze: Bylica boże drzewko (Gartheil / Eberraute), hyzop (Eisbrich / Ysop), piołun (Wermut) przeciw bólom żołądka, ruta (Raute) przeciw “truciźnie” w ciele, mięta lekarska i zielona (Pfefferminze, Krauseminze), wrotycz szerokolistny (Marienblatt), szałwia, z których herbata łagodzi kaszel i bóle; majeranek, złocień (wrotycz maruna, Mutterkrau / roemische Kamille), biedrzeniec (Baldrian) i waleriana (Bibernell) mają odpędzać dżumę i cholerę:  “Trinkt Bibernell und Baldrian, da wird die Pest ein Ende han”.

W ogrodzie rośnie też bylica (Beifuss), Prawoślaz (Eibisch), Lubczyk (Liebstoeckel), które, jak się dawniej uważano, chronią bydło od czarownic. Drapacz lekarski (Kardobenediktenkraut) stosowano przeciw skurczom. Dalej: ślaz (Pappel, Malve), z którego sok skuteczny jest przy zapaleniu gardła, melisa przeciw dolegliwościom żołądkowym, koper przeciw bólom brzucha i kolce, arcydzięgiel litwor (Angelika), z którego korzenia, doprawiając walerianą, robi się nalewkę na spirtytusie (“Gilke”), nagietek na maść, a także biały mak, używany od dawnych czasów do makowców, oraz czerwony, używany na sen, oraz do “Mohlutscher” (?), przeznaczony dla małych dzieci.
Klapper J., Schlesische Volkskunde, 2. Auflage, Stuttgart 1952
Tłumaczenie własne.


1 komentarz:

  1. Rok już niedługo od tego wpisu minie, ale ja dopiero teraz czytam i pozwolę sobie wnieść uwagę w kwestii bzów. Otóż w drugim zdaniu wymienione są dwa różne gatunki krzewów: Holunderbaum, czyli bez czarny (Sambucus nigra) oraz Flieder czyli bez lilak (Syringa vulgaris). Sądząc z treści następnego zdania, w rogu stał jednak bez czarny, gdyż to on właśnie posiada jako owoce jagody oraz kwiaty, z których wyrabiać można syropy,soki, parzyć herbatki o podanych właściwościach. Natomiast owoce lilaka to w żadnym razie nie jagody, tylko suche torebki i w żadnym razie nie da się z nich nic sensownego "wyrobić". Tak więc trzeba by chyba zweryfikować informacje, a może i koncepcję ogródka :). W języku polskim oba krzewy nazywa się bzami, stąd zapewne nieporozumienie.

    OdpowiedzUsuń