16 kwietnia 2011

Wolfsbaude. Dawne schronisko na Wilkołaku

Zbliżając się do Złotoryi, niemal z każdego kierunku, naszą uwagę zwróci góra Wilkołak (Wilcza Góra), wznoszaca się na południe od miasta, na wysokość 363 metrów. Wysokość ta nie wydaje się duża, jednak z racji sporego przewyższenia nad przebiegającą niedaleko doliną Kaczawy, a także względnie płaskiej okolicy, Wilkołak robi wrażenie. Nazwa jest prostym tłumaczeniem niemieckiego "Wolfsberg". Obecnie to miejsce dość ponure, choć interesujące pod względem geologicznym. Połowa góry nie istnieje, z racji działalności kamieniołomu. Charakterystyczna, "obgryziona" sylwetka sprawia, że do pełni grozy (jak w horrorze) wyobrazić sobie można stojącego na szyczycie, w nocnej poświacie księżyca, wyjącego wilka...

O wilku możemy póki co zapomnieć (choćby ze względu na zdewastowany przez eksploatację krajobraz).

Wilkołak był popularnym celem wycieczek z racji szerokiej panoramy, sięgającej od położonych blisko Pogórza i Gór Kaczawskich, po Karkonosze. Panorama ta była przedstawiana na łamach tego bloga już wcześniej. Ze względu na popularność szczytu, nieodległe sąsiedztwo sporego miasta (Złotoryja), na jego wierzchołku powstało schronisko, Wolfsbaude.


Obiekt powstał w roku 1882 i posiadał miejsca noclegowe (SGTS). 


Porównanie dawnego i obecnego widoku Wilkołaka od strony Sępowa (Seifena) jest najprostszą odpowiedzią na pytanie, co stało się ze schroniskiem. Rozbudowa kamieniołomów na Wilkołaku miała miejsce już jakiś czas po II wojnie światowej, jednak nie wydaje się, aby po roku 1945 obiekt świadczył jakieś usługi.

Na poniższej widokówce schronisko jest raczej niewidoczne (znajdowało się na prawym stoku Wilkołaka).





Czy schronisko, pomijając niszczycielską działaność kamieniołomu, miałby rację bytu również dzisiaj? Możliwe. Jego położenie, zarówno na szczycie, jak i względem sporego miasta, nieodparcie przypomina istniejącą restaurację i hotel na górze Landeskrone, wznoszącą się obok Goerlitz. Ale na Landeskrone nie ma kamieniołomu...



PS. Wolfsbaude to nie jedyny dawny obiekt turystyczny na Wilkołaku. Po przeciwnej stronie znajdowała się bowiem drugie schronisko. O nim innym razem. 

3 komentarze:

  1. no, to teraz czekam na dawne fotki Ostrzycy i jej bezpośrednich okolic:)
    tam też jakaś gospoda była z miejscami noclegowymi, o ile pamięć mnie nie myli

    OdpowiedzUsuń
  2. Była, ale o miejscach noclegowych w obiekcie pod szczytem akurat mi nie wiadomo. Były w gospodzie przy drodze do Bełczyny. Dawnych widokówek z Ostrzycy w swoich zbiorach póki co nie posiadam, a mam w zwyczaju publikować tylko takie materiały.

    OdpowiedzUsuń