19 maja 2011

RRR, odc. 5.

Akcja "kuchnia". Tak zwana (i wspominana już kilka razy) poprzednia właścielka na najbardziej mokrą ścianę z cegieł położyła gipsowy tynk, idealnie chłonący wilgoć. Grzyby pewnie zatańczyły z radości. W efekcie gips nigdy nie związał, a w ścianie zadomowiły się dość ciekawe (być może jeszcze nie zbadane przez naukę) formy życia. Pozbycie się tego cuda + iniekcje + Sanierputz + drenaż z zewnątrz powinny rozwiązać problem.

Dach po zdjęciu pokrycia i odeskowania podłogi strychu nie jawi się niestety imponująco.

Wolne przestrzenie między łatami warto wykorzystać natomiast do szybkiego pozbycia się śmieci i gromadzonych od lat zapasów bez noszenia ich po schodach i przez część (w przyszłości) mieszkalną.

2 komentarze:

  1. eeej, wolniej, bo popadniemy w depresję ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. a co my mamy mówić? chałupę kupiliśmy 2,5 roku temu...:)
    Jestem ciekawa jak sprawdzą się u Was te injekcje. Też je rozważaliśmy

    OdpowiedzUsuń