20 lipca 2011

RRR, odc. 9, 10, 11...

Pogórze Kaczawskie. I mały domek.
Trochę się działo.

Po pierwsze: niniejszym uznaje się etap dekarski za zakończony. Dach został w całości pokryty gontem bitumicznym, choć z daleka imitującym łupek. Tak, wiem, że to tylko trochę lepiej, niż zwykła papa, ale spełnia swoją funkcję:). Przy okazji wykonana została instalacja odgromowa ("na wszelki wypadek") i nowe deskowanie szczytów. W komin (o przekroju ok. metrowym) został włożony wkład (w postaci rury żaroodpornej). W wietrzne dni zawirowania w ogromnym kominie prowadziły do wypychania dymu w kuchni. Rura o przekroju 150 mm rozwiązała ten problem. Część domu zbudowana z muru pruskiego została wyremontowana. Mam nadzieję, że postoi kolejne 160 lat.

Wokół domu powstał płot, z wykorzystaniem starych łat z dachu. Jest zwykłym, wiejskim płotem, mającym na celu spełnić funkcje nie tyle estetyczne, co zahamować wykazywane od pewnego czasu złe intencje Saby wobec zwierząt leśnych, występujących w okolicy w ilości dużej. W przyszłości zostanie wyrównany i obcięty, aby uzyskał kształt przepisowych, wiejskich sztachetek.

Za pomocą Gminy Świerzawa udało się pozbyć śmieci, zalegających od wiosny w dużej części podwórka (wyszła cała przyczepa). Pan, który miał przyjechać po przyczepę o godzinie 10 w niedzielę (?) pojawił się w poniedziałek o 5.45, przestawiając przy okazji bramę. Ale i tak jestem mu wdzięczny.

A pogoda zmienna. Jaskółki chowają w stajni już drugie młode. Pierwsze zniknęły w tajemniczych okolicznościach, o co nie należy posądzać Saby. Może kuny?

Plany na najbliższe dni: wstawić zamówione okienka koło drzwi i w łazience (już przyjechały, teraz malowanie, potem szklenie i... wreszcie stanie się jasność), wykończyć ostatecznie jadalnie (aby wstawić tam Wielki Kredens), rozpocząć zakończenie epizodu korytarzowego (bo nikt nie wie, kiedy nastąpi faktyczny finisz). I może Castle Party :).
Po prawej i lewej stronie drzwi okienka powrócą wkrótce.

Płotek wiejski.
 Dreck ist weg (no, prawie).
Kabel widoczny na zdjęciu zapewnia zasilanie wszelkiej maści urządzeń grzejących, które osuszają samochód po całonocnej burzy (następnym razem nie zapomnę o zamknięciu dachu). 


Ja. Skółki.


2 komentarze:

  1. pięknie!!!czyli już mieszkacie w domu:)))ja bym jeszcze bardzo prosiła o focię domu z odsłoniętym fachwerkiem i ten Wielki Kredens chciałabym obejrzeć:)

    OdpowiedzUsuń
  2. och, ja też bym bardzo chciała zobaczyć domek w pełnej okazałości i kredens. Więcej zdjęć poproszę!

    OdpowiedzUsuń