2 stycznia 2012

Kwestia okienno - stajenna, czyli jak daleko uwspółcześniać stary dom

W związku z zaczątkami realizacji planów pojawiła się kwestia wymiany okien w stajni i przywrócenia tegoż w przyszłej łazience. Jest to chyba klasyczna sytuacja dylematu podczas remontu starego domu: na ile pozwolić sobie przy jego remoncie.

Oryginalne okno w stajni
W stajni znajdują się trzy okna. Mają zdecydowanie nietypowy kształt. Jedno z nich zostało wymienione przez poprzednią właścicielkę na plastikowe o kształcie bardziej standardowym. Nie rzuca się specjalnie w oczy, a będzie jeszcze lepiej, gdy jego otoczenie zostanie wykończone.

Obok stajni, według aktualnej koncepcji, przeniesiemy łazienkę. Okno w tym pomieszczeniu zostało zamurowane (zdaje się, że kiedyś w tym miejscu istniały drzwi). Kształt ma taki sam, jak to stajenne. W posiadaniu mam nawet gdzieś od niego metalową ramę.

Możliwości widzę trzy.

1. Uwspółcześniamy stare okna. Czyścimy stalowe ramy. Oddajemy do szklenia. Nie bardzo mam rozeznanie w obecnych technologiach, ale dzisiejsze szyby mają chyba dość dobre właściwości cieplne. Pytanie, czy ma sens zakładanie ich do starych, stalowych ram stajennych.

Plusy: okna zachowują oryginalny charakter. Ramy są dopasowane do kształtu otworów okiennych. Opcja (jak się wydaje) stosunkowo oszczędna pod względem finansowym, chociaż pracochłonna.
Minusy: szyby to nie wszystko. Nie oszukujmy się, będzie zimno. Dawniej w stajniach stosowano chyba inne standardy cieplne niż w dziejszym salonie i łazience. Okna nie będą szczelne, we współczesnym tego słowa rozumieniu. Oczyszczenie wbrew pozorom nie będzie takie łatwe. Kwestia otwieralności okien staje pod znakiem zapytania (te stajenne mają część otwieralną, nikt nie mówi natomiast, że są szczelne).

2. Zamawiamy drewniane okna o takim samym kształcie. 
Plusy: będzie ciepło. Okna będą miały kształt tych starych. Przynajmniej w przybliżeniu.
Minusy: koszty moga okazać sie wysokie. Nawet bardzo. Temat zamawiania okien przerabiałem już przy okazji przywracania tych w korytarzu. Okazało się, że całość trwała prawie dwa miesiące (być może trafiłem na złego stolarza).

3. Zamawiamy okna o kształcie tego, które wstawiła poprzednia właścicielka (prostokątne).
Plusy: stosunowo niskie koszta. Ciepłe, współeczesne okna.
Minusy: cóż, współczesność ma swoje wady... Na przykład kształt. Widać na odległość, że okna są nowe.

Okno wstawione przez poprzednią właścicielkę

Okno w przyszłej łazience. Zamurowane.
Temat do przemyślenia. Pytanie znowu rozbija się o ideologię remontu starego domu. Każdy ma pewnie swoją, ale najwyraźniej u mnie ta jeszcze nie jest w stu procentach ugruntowana, bo mam spore wątpliwości, którą drogę z powyższych trzech obrać. 


22 komentarze:

  1. Opcja nr 2 jest wyważona, rozsądna, ekonomiczna (oczywiście w dłuższej perspektywie, a nie w perspektywie od zamówienia do jego opłacenia)... jednakże okno numer 3 z pewnością przypadłoby do gustu wokaliście MIGu.

    Także jako entuzjaści nawiązań (no cóż, nie czarujmy się, nowe szybki w starej ramie to jednak NOWE szybki,a do tego będzie zimno) głosujemy na dwójeczkę.

    Nie zapomnijcie rozważyć opcji numer 4 - praktycznej, taniej i ugruntowanej kulturowo - folii.

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że wokalista MIGu zagłosowałby za opcją nr. 5 - okna plastikowe, białe.

    OdpowiedzUsuń
  3. Widać, kto jest PRAWDZIWYM fanem:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie numer 2, z poprawką na zmianę wykonawcy, ewentualnie;)

    Nie dałoby się wyłączyć weryfikacji obrazkowej?
    okropnie to upierdliwe...

    OdpowiedzUsuń
  5. Weryfikacja obrazkowa jest wyłączona. To najwyraźniej kolejne humory bloggera. Coraz bardziej skłaniam się ku własnemu skryptowi na wp, ale póki co trzyma mnie tu fantastyczna społeczność :).

    OdpowiedzUsuń
  6. jestem za propozycja nr 2.... to inwestycja przecież na lata....

    OdpowiedzUsuń
  7. witaj, zdecydowanie 2
    a przy okazji, czy w Twoich źródłach nie ma nic o Bystrzycy oprócz von Brauna? Maria z B.

    OdpowiedzUsuń
  8. W kwestii legend, to Peuckert wspomina coś o różnych leśnych duchach. Ale nie wiem, czy chodzi o tą Wiesenthal. Tak na szybko, zerknąwszy tylko. Temat pewnie powróci, przy okazji, gdy opracuję do końca Nachtjägera. Bo wszak to na nie lubił polować:). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Cóż, wysłałem zapytanie o cenę do producentów drewnianych okien w regionie. Zobaczymy, czy nie spadnę z krzesła. Na wszelki wypadek siadam z laptopem na podłodze.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapytaj Pana Kramarza w Obornikach Śląskich. Możesz wstać z podłogi na taboret. Jak nie znajdziesz numeru, to pytaj na priva.

    OdpowiedzUsuń
  11. skłaniamy się ku opcji mieszanej: 1 i 2
    1) szkło jak to szkło - izoluje całkiem nieźle, stal za to ma wspaniałe właściwości termiczne - świetnie przewodzi ciepełko, jak i chłodek ;-/ ..sugerujemy wyczyścić ramy..
    2) na czas zimowy dokładać (zrobione na zamówienie) dodatkowe drewniane ramki z pełną szybą (jakby drugie wewnętrzne skrzydło okna), uchylne bądź nie..

    podpytaj Anandę o stolarza, który robił jej/im okna na zamówienie, zdaje się, że pisała/li, że wyszło taniej niż kupno nowiutkich plastików :-)
    http://starydomimy.blogspot.com/2010/11/remont-czyli-co-sie-dziao-w-lutym-2010.html

    OdpowiedzUsuń
  12. dodatkowe pełne ramki to może by podobny koszt do nowego okna, więc może od razu /nie od zaraz nowe porządne okno na następne sto lat...
    mh

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie, po prostu trzeba ją wyłączyć!
    ale nie zrobiłeś tego, nadal jest!

    ja przeniosłam sie po 5 latach z bloxu, zastanawiałam sie nad worpressem, blogger wydał mi sie przyjazny i prostszy w obsłudze.

    OdpowiedzUsuń
  14. @ikroopka: gwarantuję, że wyłączałem capchtę wieloktrotnie. To chyba bug bloggera (jeden z wielu). Może reset ustawień z poziomu drafta coś zmieni. Wszelkie systemy typu blox, blogger, wordpress(.com) mają zdecydowanie za małe możliwości ingerencji w kod. Plusem jest społeczność...

    @mh (anonimowy): dodatkowe pełne ramki będą kosztować zdecydowanie mniej. A dzieki temu uda się zostawić oryginalne okna... Skoro są już 100 lat, to czemu nie zostawić ich na drugie 100? Będzie konkretniej, jak dostanę odpowiedzi ze stolarni :).

    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie spieram się, mnie się udało wyłączyc bezproblemowo, trudno.

    OdpowiedzUsuń
  16. No, a teraz było BEZ weryfikacji:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Witaj,
    Polecam: zmień stolarza i działaj z opcją nr 2 i to jak najszybciej.
    Dlaczego ? Jak przyjdą prawdziwe mrozy, to sam zobaczysz, dlaczego.
    Sąsiad (z dalszej) okolicy.

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak przyjdą prawdziwe mrozy, to póki co zmarznie drewno w stajni. Co nie zmienia faktu, że stolarza trzeba zmienić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć jestem tu nowy (niektórzy dzidkiem mnie nazywają). Strasznie fajnie prowadzisz dziennik o swoim domu. Koszula mi bliższa bo i ja dom remontuję w Kaczawskich jak tylko się da ale talentu narracji zdecydowanie brak. Natomiast - mój dom to inna bajka niż twój jak podasz mi maila priv to zarzucę jakieś foto. Ale do okien. Mój dom jest z lat 20 XX wieku. Okna drewniane były wszędzie skrzynkowe - całkiem ładne. Gdy w 2008 roku rozpocząłem remont domu zaczynałem od okien. Romantycznie do tematu podszedłem i wybrałem twoją opcyję 1. Jedno okno (skrzynkowe) przy pracy w normalnym etacie czyściłem ok. 2-3 tygodni - ale fakt były duże.Później malowanie szklarz i zakładamy. Zrobiłem tak 2 pokoje (dużo okien) i już wiem że za 2 lata wymieniam na nowe. Pozostały dom na szczęście zrobiłem w plastiku (na drewno nowe mnie nie stać)w miarę nie agresywnym. Efekt - no cóż rzecz gustu jednak z przyczyn ekonomicznych sprawa jest taka. Jak jesteś dziany to można uprawiać romantyzm. Ale jak przyjdzie dokupić tonkę ekogroszku (min. 780 zł) bo pokoje są zimne to już lipa. Pozostałe pomieszczenia gdzie działają plastiki są bardzo ciepłe. okna drewniane ładne - zimne. Dogrzewam kaflem bo niestety czujnik temperatury pieca jest w pokoju z drewnianymi skrzynkami. Dom nie jest ocieplony (jeszcze) dla porządku dodam. Jak przyjdzie -10 do -20 to Arktyka. Jeżeli chcesz jakiejś porady odnośnie remontów lub coś podpatrzeć masz zamiar to zapraszam gdy będziesz w okolicy jelonki - herbata wymiana doświadczeń i.t.d. http://dziajda.multiply.com/photos/album/6/lead_about#photo=1.jpg to mój dom

      Usuń
    2. Cześć! Daj koniecznie znać na priv: http://neustechow.blogspot.com/p/kontakt.html

      My się chyba znamy pośrednio (SKPS).

      Pozdrawiam,
      Przemek

      Usuń
  19. Okno było ładne, hmmm... No ale każdy ma własny plan na dom :)

    OdpowiedzUsuń
  20. No wyszło całkiem nieźle, chociaż zdecydowanie przed wyglądały dostojniej ;) no, ale wiadomo - wymienić trzeba!

    OdpowiedzUsuń