17 stycznia 2012

Proszę Państwa, przyszła zima

Nie da się ukryć, a tym bardziej pod dywan zamieść. Z zamiataniem w ogóle byłoby ciężko. Całe szczęście nie mieszkamy w miejscu, gdzie trzeba odśnieżać chodnik przed tak zwaną "posesją" (to słowo w ogóle jakoś nie bardzo tu pasuje). Zresztą wiatr zamiasta tak dobrze, że po co go w tym wyręczać?


Śnieg sypał całą noc. Rano odśnieżyłem drogę, aby wyjechać. Gminne służby pewnie dotrą, ale kto to wie kiedy? Jeszcze było ciemno, a pług spełnił swoje zadanie. Obawiam się trochę, że wyręczając gminę w ich obowiązkach (wszak to gminna droga) nauczę ich złych nawyków. Ale trudno oczekiwać, aby pojawiali się na mojej drodze setnej kategorii odśnieżania o 6.30. A wyjechać trzeba. 






Swoje zalety wykazują buty zwane gumofilcami. Kto mieszka na wsi, niech zostawi wszelkie gore-texowe wynalazki, które i tak zedrą się po trzech miesiącach i wypróbuje. A miastowi niech się śmieją. Śmiech to zdrowie.


Gdy się zrobiło jasno śnieg jakby przestał padać; przyszła za to wszechobecna mgła. Mokra i klejąca. Teraz do mgły znowu ktoś dodał śnieg. Zlał się z nią w jedną masę, mokrą, klejącą, nieprzyjemną. Saba, po pierwszym śnieżnym szaleństwie, straciła zainteresowanie nową porcją białego puchu i trudno ją wygnać z łóżka.


3 komentarze:

  1. We Wrocławiu też pada, ale jeszcze siedze w domu, więc nie wiem, jak wygladaja ulice;
    w kazdym razie - biało coraz bardziej;)

    OdpowiedzUsuń
  2. w Bystrzycy też biało i mgliście, lawiny schodzą z dachu, ale pięknie jest...
    pozdrawiam
    maria

    OdpowiedzUsuń
  3. No Panie Sąsiad: kot ma elektryczny kocyk, pies własne łóżko.. teraz wiem, gdzie wynosicie te prawem chronione myszy w słoikach - na serek pleśniowy do Bystrzycy !!! :)))
    pozdrowienia ;)

    OdpowiedzUsuń