28 marca 2012

Zagadka

Zagadka: co za narzędzie znalazłem u sąsiada na podwórku, a za jego przywoleniem sobie przywłaszczyłem? Przyrząd najlepiej trzyma się wbity pionowo w ziemię (tak ma zaprojektowane rączki). Do krojenia? Czego? Ziemi? Torfu? Darni? 

Pojęcia nie mam.





Zbliżenie:


A poza tym? A poza tym, to strasznie dużo się dzieje. Na przykład: od dzisiaj mamy kozę. Ale nie kozę - źwierzę, tylko kozę - piec. Udało się znaleźć wreszcie właśnie taką, jakiej szukałem. Ma z 80 lat i wymaga napraw, ale wyobrażam już sobie ciepło, które będzie od niej promieniować w zimowe wieczory. Zresztą - niby wiosna, ale w sobotę ma być -3...

Czekam z niecierpliwością na propozycje, cóż za narzędzie udało mi się wyszabrować.

21 komentarzy:

  1. pewnie to jakaś śląska odmiana laski do hokeja na lodzie, wersja dla juniorów ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. wygląda jak gigantyczny nóż z uchwytami dostosowanymi do człowieka :)
    hmm, do krojenia czegoś miękkiego? minę masz zawziętą:) i chyba nie zawahasz się tego narzędzia użyć, co;)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie układ rączek wskazuje, że to nie służy do mordowania - byłoby niepraktyczne.

      Usuń
    2. Pomimo bojowej miny, naturalna postawa oraz swobodny sposób trzymania broni przez modela w ukazanej pozycji, pozwala wątpić w jej zaczepno-obronny charakter.
      Umiejscowienie uchwytów implikuje raczej zastosowania zbliżone do dożynania.

      Usuń
    3. Rzeczywiście, do dobijania leżących, względnie odcinania trofeów byłoby dobre.

      Usuń
    4. dobijanie leżących tym narzędziem zakrawa na torturę :)takie reranie tymi zębami :) a trofea muszą być miękkie, czyli głowa, poroże czy kończyny odpadają...
      Czymkolwiek to jest - pobudza wyobraźnię:)

      Usuń
    5. no właśnie, do MIĘKKICH trofeów;-p Czekam na wypowiedź Sąsiada ze wsi, bo ciekawość mnie pożera!

      Usuń
    6. prawdopodobnie używano to narzędzie w teksasie (no i widocznie również na zadnimśląsku) zanim wynaleziono piłę mechaniczną; używano wiadomo do czego! model na zdjęciu odzwierciedla dość dobrze klimat. masakra, nie? :P [g]

      Usuń
    7. Kiedyś Układ Warszawski definiował rakiety balistyczne jako "system odstraszania", to jest ewidentnie Narzędzie Odstraszania

      Usuń
  3. też stawiałabym na torf!

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja stawiam na duży tort. :)
    Może przez to, że chciałabym jakiś taki dobry przed sobą zobaczyć? Tylko świeczek tyle do zdmuchnięcia...choć, swoja drogą, tym przyrządem można by je ciachnąć...:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeżeli do torfu,to musi to być tzw. sztecher- narzędzie do wykrawania torfowych "cegieł". A w ogóle- wygląda to bardzo praktycznie- przydało by się w ogrodzie.

    OdpowiedzUsuń
  6. może do odcinania jemioły z drzew owocowych?
    do siekania buraków pastewnych dla bydła?

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakby do siekania buraków, to nie miałby ząbków, bo i po co.
    Ja wiem, co to takiego, ale nie napiszę, bo się wyda, że jestem ze wsi :P

    OdpowiedzUsuń
  8. znalazłam takie coś:
    http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Byt%C3%B3w_MZK_narzedzia_do_torfu_p.jpg
    ale nie widzę tego narzędzia.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak to na wsi - prozaicznie: w moich rodzinnych stronach podobne ustrojstwo (w sumie to piła) służyło do krojenia *kiszonki w silosie.

    *kiszonka - paskudna karma dla bydła na zimę, po której mleko stawało się gorzkie, że fuj!

    OdpowiedzUsuń
  10. oj,wiem co to kiszonka -sąsiedzi to mieli w silosie :( zapach odstraszał dzieciaki od silosa (wiadomo, fajnie byłoby skakać do środka)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  12. A mój szef z dawnych czasów, miał obyczaj zawsze próbować kiszonki, przed podaniem jej koniom. Czy aby dobrze ukiszona. My drętwieliśmy od smrodu, a on rozcierał ją powoli na podniebieniu ...

    OdpowiedzUsuń