7 kwietnia 2012

Kto przygarnie Biesę?


Biesa przyszła do nas w Wielki Piątek. Ktoś ją zapewne wyrzucił, chcąc pozbyć się "problemu" przed świętami. Przyszła i została, nie chciała nigdzie iść, zwinęła się w kłębek na parkingu. Nikt jej nie zna. Wygląda, że ona nie zna też tu nikogo. Więc dostała ciepły kąt i miskę. 

Jest czarna, w typie labradora, chociaż sporo mniejsza. Dobrze dogaduje się z innymi psami. We wtorek pojedzie do weterynarza, zostanie zaszczepiona. Najwyraźniej niedawno miała szczeniaki.

Kto przygarnie Biesę?

4 komentarze:

  1. Szkoda suki...My co prawda miejsca mamy sporo, ale na razie w tym naszym rozgardiaszu i przyszłym, ze wzgl. na nowego małego człowieka, musimy na razie, z bólem wstrzymać się z powiększaniem stada...:(
    Mam nadzieje, ze ktoś ja przygarnie....

    OdpowiedzUsuń
  2. Biedactwo. Pewnie sporo psiego nieszczęścia ma za sobą. Jeśli jest w typie labradora, mogą zainteresować się nią miłośnicy rasy. W poszczególnych rasach działają fundacje, wolontariusze, którzy wyszukują nie tylko przypominające z grubsza psy danych ras, ale również w typie rasy. Mnóstwo takich psinek przewinęło się przez "moją" rasę (golden retriever). Być może warto odezwać się, czy poszukać fundacji zajmującej się szukaniem domów dla labradorów i im podobnych. Może pod tym linkiem można uzyskać jakąś pomoc, spróbuj:
    http://forum.labradory.org/

    OdpowiedzUsuń
  3. oby znalazł się ktoś, kto ją pokocha. U Was nie może zostać? My tak szukaliśmy domu dla naszego Anioła i został w końcu i to była świetna decyzja. Nie oddawajcie jej tylko do schroniska, bo jej psie serduszko może tam pęknąć...

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajna ta Biesa.. My mamy niejakiego Bąbla - przywiązanego przez kochanego właściciela do barierki na dworcu...i pozostawionego samemu sobie . Bąbel miał farta, bo trafił na nasze dziecko wracające do domu. I tak piąte futro zjawiło się na pokładzie :) Ale lista zamknięta - tak tylko mówię ;)

    OdpowiedzUsuń