27 czerwca 2012

Drzwi podwójne

Drzwi podwójne. Mamy teraz takie. Z zewnątrz blaszany potwór, w środku stare, ale nie skończone. Ościeżnicę z oryginalnymi osadziłem w murze (i nawet pasuje). Wymagała paru szlifów. Oko można już częściowo nacieszyć - ale została najbardziej upierdliwa część roboty - czyli wykończenie całości. 

Skrzydła trzeba jeszcze podczyścić i dorobić listwy, a potem uszczelki. Potem będzie malowanie. Klamkę dopasowałem inną (oryginalna miała za duży luz) i nawet się zamyka. Oczywiście, przy zakładaniu urwałem oryginalny skobel -takiego brak w okolicy (może na złomowisku). Ale go pospawałem i w zasadzie nie widać. 

Wypadałoby wstawić porządny zamek - tego póki co brak. A można i dorobić klucz do tego wielkiego skrzynkowego. Dorabianie kluczy do takich starych zamków jest dość łatwe. Do starego klucza trzeba dospawać kawałek płaskownika, a potem wyrzeźbić (ot, choćby szlifierką) odpowiedni kształt. Zamka współczesnego chyba i tak zresztą nie unikniemy - ale się przed nim specjalnie nie bronię. 

Postępują prace w łazience - i kto wie - czy nie uda się już niebawem pozbyć tej z korytarza. Wszystko zależy od pogody - jeśli będzie dalej taka październikowa, to na zewnątrz nic nie ma do roboty...

10 komentarzy:

  1. Jak można usunąć takie piękne drzwi na rzecz masowego paskudztwa? Nie pojmuję. Nawet na tym etapie renowacji, drzwi drewniane wyglądają o niebo lepiej od tych blaszanych. Panie Przemku, czy dobrze widzę, że lewe skrzydło drzwi ma wyłamany pionowy element ozdobny? Czy będzie Pan go dorabiał?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jest wyłamany, pomijając jego ozdobność, on spełnia ważną funkcję listwy maskującej szczelinę między skrzydłami. Będę dorabiać, coś wyfrezujemy, zobaczymy, jak wyjdzie. Brakuje zresztą więcej listew, ale coś się wyrzeźbi.

      Usuń
    2. Słuszna uwaga, źle spojrzałam :-)

      Usuń
  2. I tak zostanie? czy z czasem będą jedne?
    Mamy plan odwrotny przy niektórych drzwiach: z zewnątrz stare, odnowione, a drugie drzwi bardziej pancerne :)(czy coś w ten deseń), na razie jest taka koncepcja, a szczegóły wyjdą potem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, nie, zdecydowanie nie zostanie. Te blaszane polecą, jak wykończę wewnętrzne.

      Usuń
    2. Stanowczo nie z nich to można nakręcić jedynie taki filmik instruktażowy (http://www.youtube.com/watch?v=WrAleJRdPO4)
      ku przestrodze. pozdrawiam ciepło :-)

      Usuń
  3. Witaj:) Przemku nie gniewaj się, ale zapytam wprost: Ty masz jakieś zajęcia zarobkowe, no pracę i tak dalej, czy tylko bawisz się tym domem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam, aczkolwiek nieetatowe i nieregularne (i za to co miesiąc opłacam ZUS) :).

      Usuń
  4. Jedna rzecz mnie zastanawia. Na naszych terenach zachodniej Polski w starych budynkach poniemieckich rzadko występuja ganki przy domach. Zauważyłem też, że wiele budynków po 1945 roku "dorobiło sie" tychże. Owszem spotyka sie tu i ówdzie ganki, ale to chyba 5% ogółu. Czyżby inne podejscie do klimatu?? Nasza Siedziba nie ma ganku, ale dom gdzie mieszkamy (z 1933 roku) już owszem. Domy budowane po wojnie maja juz odwrotną statystykę ich posiadania.
    Mirek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ze 30 lat temu tych ganków było chyba więcej, z tego co pamiętam (wychowałam się na wsi, gdzie przy niemal każdym domu pamiętam ganek, nota bene to wieś sąsiadująca z Nawojowem Śl.), teraz ich jest mniej...

      Usuń