21 października 2012

W samo południe...

365 dni. Godzina 12.00. Śniegu nie było wcale tak długo, jak się to wydawało. A zielono w końcu kwietnia zrobiło się w oka mgnieniu.






6 komentarzy:

  1. widać,że las się przerzedził...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładnie rosną i .. umierają te słoneczniki w rogu :)
    super pomysł

    OdpowiedzUsuń
  3. świetne :-) no i o konsekwencji autora świadczy.... ej ale serio? Nie pominąłeś żadnego dnia????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam, konsekwencji.. Pominiętych jest kilka, jak nie było prądu. Bo ja mam zdjęcia co 30 sekund z całego roku - kamery same je robią :).

      Usuń