30 grudnia 2012

Rzut oka wstecz

Idzie nowy rok. Więc zerknijmy sobie wstecz i zobaczmy, czy aby w miejscu nie stoimy. Specjalnie dla tych, którym się wydaje, że kupiliśmy dom, który prawie od razu nadawał się do zamieszkania.

W momencie kupna otoczenie przedstawiało się nader uroczo.


Wymagało również przerzucenia kilku szpadli ziemi...

Okazało się, że w domu znajduje się kilka niepotrzebnych rzeczy...

... więc wyjechały trzy przyczepy.

Znaleźliśmy dużo skarbów, np. dziesięć telewizorów RUBIN i BERYL i ogromne ilości pojemników po alkoholach.

Na górze było bardzo przytulnie...

... wszystko pięknie odmalowane.

Tynki - jak nowe. Okna... cóż. Zdecydowanie szczelne.

Po poprzednich właścicelach odziedziczyliśmy umeblowanie - czyli powyższą nadstawę kredensu.

W kuchni trzeba było przeprowadzić kilka drobnych prac wykończeniowych.

Konstrukcja więźby i ścian była na szczęście we wspaniałym stanie...

...a iniekcje i osuszanie robiliśmy ot tak, dla zabawy.

Powierciliśmy trochę dziurek.

Stary oczep chciałem zachować jako rezerwat owadów.

Podobnie jak belki stropowe na pierwszym piętrze.

Na dole przesunęła się ściana, ale tak tylko trochę, z 10 centymetrów.

Na górze zresztą też.

To wcale nie przypomina remontu generalnego, prawda?

A w pokoju na dole ziemię wybierałem tylko po to, aby zobaczyć jak wygląda sklepienie piwnicy od góry...

Instalacje, między innymi kanalizacyjna, wykazywały drobne usterki (bądź wymagały zrobienia ich w ogóle).

Na szczęście zawsze można było dojechać naszą wspaniałą drogą.

Prawda, że nasz dom nadawał się od razu do zamieszkania? Bo przecież była łazienka...

18 komentarzy:

  1. ło matko! aleście odwaliliście roboty!!!!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. tylko pogratulować wytrwałości samozaparcia..... ale efekty widac i to chyba najbardziej cieszy.....

    OdpowiedzUsuń
  3. Naprawdę, ale to naprawdę mam nadzieję, że te urocze kolory w pokojach zostały zachowane. Rzadko się zdarzają takie odważne zestawienia. Pozdrawiam i podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, nie dało się ich uratować. Robiłem co mogłem! Mam nadzieję, że konserwator się nie dowie, bo chyba by mnie zjadł.

      Usuń
  4. jak osuszaliście mury i czy sam to robiłeś? ? ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robiłem, iniekcje (baumit, remmers za drogi) + drenaż i izolacja czego się dało z zewnątrz.

      Usuń
    2. Co to jest iniekcja i w jakim celu to się wykonuje? Lud rząda oświaty. Znaczy się ja.:-)

      Usuń
    3. u mnie trzeba zrobić izolację pionową, czy Ty robiłeś i jak, bo nas to czeka łącznie z drenażem tej wiosny i gdzie odprowadziłeś drenaż? jeśli to nie za dużo pytań, to będę wdzięczna za odpowiedź:-)

      Usuń
    4. Z izolacją poziomą jets o tyle problem, że dom nie ma wcale fundamentów. Na kamienie dałem folie (wcale nie kubełkową) i lepik. Woda z drenażu razem z tą z rynien płynie... no w dół płynie, jakieś 50 metrów od domu. Rury 200 mm pomarańczowe.

      Usuń
  5. Twój wpis niesamowicie nas podbudował na tej końcówce roku:-))) Bo skoro Wy odwaliliście TAKI KAWAŁ ROBOTY, to to co my mamy zaplanowane na nadchodzący roczek to po prostu pikuś:-))) Najlepszego!
    Asia i Wojtek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze dziś rano byliśmy w Rząśniku i jako naoczni świadkowie prawdy, musimy przyznać, że dokonanych prac jest znacznie więcej niż to widać na zdjęciach [g]

      Usuń
  6. Najlepszego w nowym roku! Wytrwałości i postępów ;-) Niech Ci się wiedzie! Ściskam

    OdpowiedzUsuń
  7. faktycznie, tylko "drobne" prace robione dla rozrywki tylko i wyłącznie :)(kawał roboty odwaliliście, jak dla mnie-jesteście już masterami od remontów). A po ile te strzyki w ścianę wychodzą? dają efekt?
    ps. a łazienka to dobro na wsi!niewiele domów wiejskich na naszych terenach jeszcze w latach 80-tych miało łazienki - a wiem co piszę, bo niejedno objecie widziałam jako wiejskie dziecię, aa i leciałam do wc posadowionego kilkanaście metrów od domu! w podstawówce też wc było poza budynkiem...Za to reumatyzm mam jak ta lala;)
    pozdrówka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iniekcje wychodzą dość tanio, jeśli robi się je samemu i nie kupuje systemu remmersa (okrutnie drogi). W sumie działa, jest sucho w miarę, tylko do końca nie wiadomo, czy to przez to, czy drenaż, czy ogólnie ciągłe palenie w domu (pewnie wszystko na raz).

      Usuń
    2. o,kiedyś Cię podpytam o szczegóły (najpierw musimy wyjść z zapaści finansowej...wrr).

      Usuń
  8. Ej, to chyba jakiś inny dom :) nie da rady tyle zrobić w rok. Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wytrwałości, oby do przodu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jesu...ale sajgon...

    Podziwiamy, pozdrawiamy :)

    OdpowiedzUsuń