15 grudnia 2012

Zima w odwrocie i kilka budowlanych szczegółów

Śniegu spadło na ponad pół Saby. Czasem pozawiewało na całą Sabę albo na półtora. Na szczęście już topnieje - dodatnia temperatura nawet w nocy i opad deszczu sprawi, że za kilka dni zostaną tylko białe łachy. Nie tam, żebym tęsknił. Drogi mamy generalnie odśnieżone, ale śnieg wyraźnie utrudnia poruszanie się.  Zresztą nigdy nie byłem fanem zimy.





Gdyby ktoś się zastanawiał jak wygląda łupek dachowy w łazience, położony na ściane w formie płytek - to może zobaczyć na zdjęciu poniżej. Jest jeszcze nie wyczyszczony i nie zafugowany. 


Na górze powstają ostatnie parapety i obróbki okien. Robię albo z podłogówki castoramowej (dobrze się nadaje), albo ze starych dech podłogowych. Z tymi będzie więcej szlifowania (głupi byłem, że nie zrobiłem tego przed założeniem), ale stare drewno to jednak zupełnie inna jakość.



Z tradycją w nowoczesność: testowy tynk gliniany (nawet nie zatarty) na... no własnie. Kto pozna, że pod spodem jest gazobeton?


Zostało trochę kabelków, ze trzy rurki, pare metrów tynku, kilka desek, podłoga, pare płyt g-k... No i można się na góre wprowadzać. Do siego roku...

7 komentarzy:

  1. zaskoczył mnie ten łupek- świetnie się prezentuje!

    OdpowiedzUsuń
  2. faktycznie łupek fajnie wygląda na ścianie. To nowy łupek? czy używany?Parapety ładne Ci wychodzą:) A tak w ogóle to pewnie fajne uczucie, gdy robi się tyle rzeczy w domu samodzielnie, nie?
    pozdr
    ps.nie zapomnij o glinokurzu - czeka...:)

    OdpowiedzUsuń
  3. My też wykorzystujemy stare deski - z podsufitki w stodole. Stodoła i tak do generalnego remontu ( kiedyś...) to dechy są jak znalazł. Zrobiliśmy z nich m.inn. drzwi do piwnicy. A łupek wygląda bardzo fajnie!
    Pozdrawiam
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładna zima z tym śniegiem na pół Saby.
    Takim łupkiem Padre obłożył front kominka (łupek z odzysku, pozbierany spod walącego się domu w Sokołowcu) i bardzo nam się efekt podoba ;)
    Parapety niezłe, ciekawe jak się będzie tynk gliniany zachowywał - podobno czasem kwitnie...
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tynkiem glinianym powinno być dobrze. Myślę, że wszelkie złe doświadczenia wynikają ze złej temperatury i wilgotności otoczenia. Jeśli ktoś w nieogrzewanym domu w listopadzie rzuca tynk gliniany, to faktycznie może być różnie. W drugim sezonie palenia mamy w ogrzewanej części domu poniżej 50% wilgotności (więc w sumie prawie jak w bloku). Drenaż, iniekcje i ogrzewanie jednak coś dają...

      Usuń
  5. Ależ tam jest pięknie!!! Pozdrawiamy.:)

    OdpowiedzUsuń