3 kwietnia 2013

Retrospekcja

Zima, zima, zima.. miałem nie pisać, ale dość mi już dojadła. Przyczyniła sie do tego awaria kanalizacji. Przy okazji odkopywania pękniętej rury (wcale nie od mrozu, jak się okazało) naszło mnie na refleksję. Zimy w marcu już najczęściej nie chcemy, w kwietniu to już w ogóle. Gdy zimno i śnieg pada zastanawiamy się, czemu w tym roku jakoś to wszystko długo trwa (bo wiosny doczekać się nie możemy). Najczęśniej wcale nie trwa, wydaje nam się, bo już chcemy +20 i zielska. Ale w tym roku... cóż.

Zobaczmy więc, jak było w poprzednich latach - 3 kwietnia na zdjęciach z lat poprzednich (no dobra, w dwóch przypadkach  to czwarty i drugi kwietnia, ale innych zdjęć nie miałem).


Rok 2006. Za Wleniem wpakowałem się w pokrętną dróżkę, która robiła sie węższa i węższa, potem polna, a w końcu jak na zdjęciu. Samochód osobowy, ale wyjechać się udało. Śladów wiosny specjalnie nie widać, ale było bardzo ciepło.


Rok 2007. W drodze do Bolesławca robiłem zdjęcia na dworcu w Kargowej, co dawno już pociągów nie widział. Wieczorne światło. Pamiętam, że jechałem w krótkim rękawku.


Rok 2008. Wycieczka na Landeskrone. Jakby zielono...


Rok 2009. Zdjęcie pociągu specjalnego zorganizowanego przez Klub Sympatyków Kolei z Wrocławia. Krawędź doliny Bobru pod Marciszowem. Gorąco było, na stokach doliny leżałem godzinę i się opalałem, bo jak zwykle za wcześnie przyjechałem, a pociąg spóźniony.


Rok 2010. Śnieżycowisko nad jez. Bukówka. Przemarzłem tam strasznie. Teraz śnieżyc można pod śniegiem szukać.


Rok 2011, nasz pierwszy w Rząśniku. Właśnie kupiliśmy dom, przyjeżdżaliśmy sprzątać. Padł akumulator w Agili i była okazja poznać sąsiadów. Wieczorem było zimno.


Rok 2012. Buduję płotek ogródka śląskiego z ZiŁowych sztachet. 


Rok 2013. Wiosna w sadzie.


Bez komentarza.

38 komentarzy:

  1. A ciekawe jak bywało w czasach bardziej odległych (np. za tzw. Niemca)? Czy komuś wtedy też zima (a może raczej brak wiosny w przewidywanym czasie) dała się we znaki na tyle, żeby to upamiętnić? Nawiasem mówiąc zjawisko braku wiosny występuje dziś w połowie Europy, może to jakieś pocieszenie jest...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ech... Fajna retrospekcja. My też kupiliśmy dom w 2011 i też na początku kwietnia byliśmy pierwszy raz u siebie. Pamiętam, że biegałam jak szlona po łące, to był co prawda dziesiąty kwietnia, ale już były bardzo nabrzmiałe i powoli rozkwitające kwiatowe pąki na drzewach w sadzie, całą spódnicę obsiadły mi kleszcze, świeciło ciepło słońce, nie nosiłam już rajstop, byłam z krótkim rękawkiem, ach cóż to była za wiosna!

    OdpowiedzUsuń
  3. Pamiętam, jak miałem jakieś 5 lat, to porozbijałem się strasznie na rowerze, bo te dokręcane kółka z boku zawadzały mi przy bardzo szybkiej jeździe po asfalcie. Pamiętam jak dziś, że siedziałem wtedy na wersalce z ręką obdardtą do krwi, wiszącą na temblaku i wtedy też postanowiłem, że nie będę już więcej chodził w rajstopach (ani nie będę już jadł kaszy-manny).
    Z wiosennymi pozdrowieniami,
    Sąsiad.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I trzymasz się swojego postanowienia do dziś, Sąsiedzie? Głównie chodzi mi o rajstopy.

      Usuń
    2. Jak byłem mały, to się rajtuzy mówiło, nie rajstopy.

      Usuń
    3. O masz rację! Rajtuzki to były.
      A tak, trzymam się dzielnie. W kwestii kaszy-manny też. Co więcej, postanowienie (czytaj - uraz) mi się rozszerzył z rajtuzków na kalesony, a dalej na nowożytne tzw. thermale. Łeee.. fuj. Skutkiem czego marznę szkaradnie, a tu cholerna zima w pełni. Pozdrawiam.

      Usuń
    4. Jak dobrze, że mnie się udało uniknąć takich srogich postanowień w dzieciństwie. Dzięki czemu mogę sobie nosić zarówno rajstopy jak rajtuzy,kalesony i thermale. Fakt, że również nie przepadam. Wolę patent mojej sąsiadki, na spodnie jeszcze grubą spódnicę i też jest ciepło.

      Usuń
    5. A właściwie co jest strasznego w tych rajtuzach, ja nie rozumiem? Bo dziecko swoje regularnie wbijam w takie i nie wiem, może krzywdę robię...? ;-)

      Usuń
    6. Pewnie nic złego. Ja, będąc małą dziewczynką, nie lubiłam rajtuz, ze względu na sposób ich zakładania, znaczy się, dopóki ubierali mnie rodzice. Po pierwsze, szczypanie po nogach przy podciąganiu, po drugie, jak już rajtuzy były na człowieku, to rodzic, trzymając, za gumkę potrząsał, żeby dziecko w rajtuzy dobrze wpadło. Po trzecie, w pewnym wieku rajtuzy to już była wiocha. Zwłaszcza, jak to wtedy, w dawnych czasach, rajtuzy + bluzka to już był kompletny strój. Sąsiad może rozszerzyć temat.

      Usuń
    7. To cholerstwo, jak i cała reszta pokrewnych dusi, ogranicza i ciśnie w... ;) Nie ma co rozszerzać tematu. To przemoc psychologiczno-fizyczna uprawiana na męskim organizmie. Ratunku !!

      Usuń
    8. Zgadzam się z Agniechą. Aspektów wspominanych przez Sąsiada nie dostrzegałem. Może kwestia wieku...

      Usuń
    9. Również i na żeńskim, drogi Sąsiedzie. Spróbuj sobie wyobrazić, co się dzieje, kiedy ktoś ciebie w tych rajtuzach podrzuca. Niezależnie od płci, jest to bolesne. I nie wiedzić czemu, te rajty były zawsze przyciasne.

      Usuń
    10. Bo rajty są ZAWSZE za ciasne. Taka ich ciasna natura. To mnie właśnie w nich... ciśnie. Ukłony.

      Usuń
  4. hej, dolaczycie sie do protestu?
    http://reduta-dobrego-imienia.pl/?page_id=213

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie.
      Dziadek opowiadał mi o bandyckich zachowaniach AK-owców w moich rodzinnych stronach. To był straszny czas, ale oni też robili co chcieli, jak zwykli bandyci (czy jak chcesz sobie ładniej nazwać złodzieja przychodzącego do Twojego domu z bronią w ręku po konia, który jest podstawą Twojej egzystencji na roli).

      Usuń
    2. Nie. Bo pomijając wszystko inne organizatorem jest niejakie Towarzystwo Patriotyczne, które twierdzi, że "w wyzwolonej z komunizmu Polsce istnieją potężne siły medialne i polityczne zaciekle zwalczające polską tożsamość". Zdaje się, że ja też jestem taką siłą, a co.

      Usuń
    3. Lubię niuanse. Odcienie szarości, a nie tylko biały i czerwony sztandar , którym wszystkich innych walimy po głowie. A strona z protestem nie chciałą mi się otworzyć, więc piszę, zgadując, na podstawie komentarzy kolegów.

      Usuń
    4. Kolory moga sie nie podobac, ale tu jest sytuacja wyjatkowa. ZDF to jest stacja panstwowa. Film widzialam, a przynajmniej "polskie fragmenty". AK szuka zlotych zebow i zegarkow.

      http://de.wikipedia.org/wiki/Unsere_M%C3%BCtter,_unsere_V%C3%A4ter


      "Armię Krajową, największy ruch oporu w okupowanej Europie, przedstawiono jako antysemicką organizację, a jej członków jako co najmniej tak głęboko przekonanych i zaangażowanych w polowanie na Żydów antysemitów jak Waffen-SS, którzy komentują "utopimy Żydów jak koty" a żydowskich więźniów obozu koncentracyjnego chcą skazać na śmierć z pragnienia i głodu w wagonach."

      Moja rodzina ukrywala rodzine zydowska, wiec ten film mnie i moja rodzine obraza.
      Ale - jak uwazacie.
      Pozdrawiam.

      Usuń
    5. ukrywala przed NIEMCAMI. polscy mieszkancy tej miejscowosci wiedzieli i pomagali. dla jasnosci.
      ale kazdy ma swoje wspomnienia rodzinne, wiec rozumiem.

      Usuń
    6. Historii są miliony i każda jest inna, więc nie o to mi chodzi. Nie popieram działań inicjowanych przez środowiska, których poglądy uważam za bardzo odległe od moich, zwłaszcza, jeśli są pod znakiem wymachiwania chorągiewką. I tyle.

      Usuń
    7. Wiesz, bardziej cenie Jana Pietrzaka (M.Wolskiego, Andrzeja Rosiewicza i paru innych*) niz Wojewodzkiego.
      Jesli nie pamietasz kto to jest Pietrzak oraz ci pozostali panowie (bo w dzisiejszej POlsce - zupelniejak i 25 lat temu - sa na cenzurowanym; widac taka karma;)) to sobie wygugluj.
      Ale jak pisalam powyzej, kazdemu co kto lubi. Kazdemu wg jego wspomnien i jego prywatnej historii.
      Rozumiem.

      *a ostanio nawet Kazik Staszewski jest na cenzurowanym ;)

      Usuń
  5. Jak widać bycie na cenzurowanym to szerokie pojęcie. Bo dla mnie poroównanie jest od czapy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cenzurowany - czyli nie istnieje w publicznych mediach.
      TVP, Radio. Nic sie nie zmienilo. Niemal.
      Z jednym wyjatkiem - mamy internet.
      Marcin Wolski (60 minut na godzine, Polskie Zoo - mowi Ci to cos?), Jan Pietrzak, Lysiak, Rosiewicz, Rywinski, Dlugosz....

      Jak sadzisz, dlaczego dzisiaj szczyty dowcipu prezentuje Doda a czolowym polskim intelektualista jest Wojewodzki?

      Usuń
    2. Eee.. na przkład dlatego, że ludzie chcą ich oglądać, a tych drugich nie? Porównanie aparatu cenzury PRL do sposobu działania dzisiejszych mediów to chyba nadużcie niesemantyczne. Swoją drogą nie wiem, co wątek Radio Maryja & Co. vs reszta świata ma wspólnego z brakiem wiosny w tym roku. Chyba że...

      Usuń
    3. naprawde? marzysz o sluchaniu Dody i zachwycasz sie blyskotliwoscia Wojewodzkiego? :)
      bo wiesz, ja nie z tych mlodychwyksztalconych itepede.
      ja prosta baba jestem.
      Takie szczyty finezji to nie dla mnie.
      ps. ano tak sie jakos wontek zboczyl. no chyba że...

      Usuń
    4. to na pewno pis, kaczynski i radiomaryjarydzyk sie uwzieli. a do tego 10 kwietnia sie zbliza.

      Usuń
    5. Nie śnię o Dodzie i Wojewódzkim, ale ja nie wyznaję chyba tzw. mainstreamu, czyli targetu, do którego adresowani są owi i doskonale się sprzedają. Podobnie, nie wyznaję spiskowych teorii dziejów.

      Usuń
    6. zapytaj sie kogokolwiek - nikt nie jest "mainstremowy" (pan Sasiad pewnie tez nie :)). Taki to target, ktory wszedzie jest, a nikt go nie widzial. A niezatapialny Wojwodzki przeciez w "Polityce" - czyli panie dziejku elytarnie felietonuje. Nie "wyznaje" zadnej teorii, ja tylko obserwuje co sie dzieje. A jesli cos chodzi, wyglada i kwacze jak (nomen omen) kaczka to warto sie zastanowic, czy to aby nie jest kaczka.

      Usuń
    7. cenzura dzisiaj:
      "Publicysta przypomina, że produkcja została sfinansowana przez samych przedsiębiorców i Kasę Stefczyka, która pomogła obraz skończyć po tym, jak Państwowy Instytut Sztuki Filmowej czterokrotnie odrzucił prośbę twórców o wsparcie finansowe. Z jakich przyczyn? "
      http://www.tygodnikmlodejpolski.pl/news39.php

      Usuń
    8. Noi kazik- to ze specjalnymi zyczeniami dla Pana Sasiada.
      http://wpolityce.pl/wideo/49668-kult-uklad-zamkniety-teledysk-i-making-of-posluchaj-wypowiedzi-kazika-o-tym-co-moze-zrobic-urzednik

      Usuń
    9. Zaraz sobie odsłucham, co też nowego ma do powiedzenia bard mojego pokolenia :)
      a co do poruszonych wątków:
      1. Rosiewicz, zanim zaczął śpiewać o pieriestrojece to był pupilem poprzedniego systemu, więc nie piszmy go między Wolskiego i Pietrzaka.
      2. Znam, lubiłem powyższych, ale jak dla mnie są historią, jak Prezydent Wałęsa.
      3. Jestem zatem menstrimowy, bo lubię żart Wojewódzkiego. 4. Doda nie jest dla mnie symbolem obecnych mediów. Jest ich tyle, że w TV Republika można będzie sobie na okrągło słuchać, jak samolot pieprznął w brzozę, a na TV Zabawa, czy jak jej tam, będzie ciągle wesoło i swawolno. Media państwowe same się zmarginalizowały poprzez brak pomysłu na siebie. Miotają się od polsatu do tv kultura. Wpływ rządu na nie widzę niewielki, o ile w ogóle. Zawsze były lekko lewizujące.
      5. Mówienie o cenzurze to nie pomyłka ale celowe nadużycie! Nie powtarzaj tych bredni. Trochę pamiętam tamte czasy i mnie to irytuje. Nie ma żadnej cenzury. Jak koleś jest dobry, to sobie znajdzie sponsora na film czy cośtam. A jak chce uprawiać w filmie politykę, to dobrze, że państwo (czyli i ja) za to nie płaci. Niech sobie znajdzie kasę gdzie indziej.
      A tą zimę to nam ruscy spuścili jak nic!
      Pa.

      Usuń
    10. 2 W normalnej sytuacji - powinni wiec istniec jak sam wspominasz jako "zasluzeni", "historia". Ale oni po prostu znikneli, wyparowali, ich nie ma. Ale oni wciaz pisza, dzialaja, tylko nie zgadzaja sie z milosciwie panujacymi, a to juz spelnia definicje cenzury.
      3. no to znalezlismy target. Ty z tych mlodychwyksztalconych?
      4. TV republika? a gdzie to daja? a niby co oznacza "marginalizacja" "i"brak pomyslu" mediow panstwowych? a "panstwowe"- to znaczy czyje? co to znaczy "zawsze byly lewicuzujace" - kto? nie widzisz - ze wlasnie sam brniesz a piszesz to o czym ja mowie? ze jest "ktos" od "zawsze"? tylko nie przyjmujesz do wiadomosci, ze to nie jest stan normalny. Ze gdyby media byly wolne- to pomysl by byl a marginesu nie.
      5. Tylko dlaczego - jeden koles na film do tego uprawiajacy polityke, dostaje, a drugi nie? i to nawet nazwiska- jak Gajos, Kaczor czy Kazik - nie pomagaja.
      NIe taka cenzura sama jak za komunizmu - bo i czasy i okolicznosci zewnetrzne sie zmienily. ale mechanizm jest ten sam. ale ja nie chce naduzywac goscinnosci gospodarza (chyba ze sam sie zgadza), wiec jesli dyskusje chcesz kontynuuwac - to wskaz inny teren.

      Usuń
    11. ps. co prawda, to prawda, z zimami tak juz bywa, ze je ruskie spuszczaja, ale ten 10.04 - podejrzany bardzi, wiec kto tam wie, kto za tym stoi.

      Usuń
    12. 2. z komuny łatwo się było nabijać, zresztą każdy czas ma sowich piewców i prześmiewców. Teraz jest czas na innych. Kochałem kiedyś Laskowika, gdy cała Polska spijała mu słowa z ust, ale to se ne wrati, nie jest już śmieszny. Jest wielu młodych, którzy potrafią dowalić rządowi i są na topie, choćby kabaret moralnego niepokoju. Ale co ma popularność do cenzury? Można mówić o schlebianiu niskim gustom ale o cenzurze? Pleace...!
      3. Target ale dla kogo? Dla mediów publicznych? Dla polsatu i Dody? Dla TVNu? Nie ma cenzury, bo jest cała masa mediów dla każdego.
      4. moim zdaniem publiczna jest lewicująca, bo pracują tam ludzie jeszcze od komuny, ale może mi się wydaje. Tvn i polsat schlebiają swoim oglądaczom. Zakłada się republika, która będzie schlebiać prawicy. Każdy się składa pod swojego odbiorcę, tylko nie publiczna, bo ta nie musi schlebiać rynkowi, kula się taka, jaka była. Powinno się ją przekształcić na wzór BBC, ale nie ma komu. Zresztą i tak byłaby zła, bo dla lewicy zbyt prawacka, a dla prawicy lewacka.
      Zbierz kasę i załóż jutro telewizję, będzie wolna jak cholera. Ciekawe, ile podziałasz bez schlebiania komuś. Nikt z nas nie chce oglądać naprawdę wolnych mediów, tylko takie, jakie mu pasują.
      Dobra kończymy, bo nas Przemek przeklnie
      Sorryy Wodzu. Dobranoc.

      Usuń
    13. A zaczęło się od rajtuz...

      Usuń
    14. Proszę o powstrzymanie się od komentarzy odbiegających daleko od treści wpisu.

      Usuń
    15. @Sąsiad: "moim zdaniem publiczna jest lewicująca, bo pracują tam ludzie jeszcze od komuny"

      Ciepło, cieplej...
      u nas już prawie wiosna ;)

      Usuń