5 listopada 2013

Tak, jeszcze żyjemy

...odpowiadając jednym postem na różne dziwne zapytania. Nie sprzedaliśmy domu, nie wyprowadziliśmy się do Kościerzyny, Rzeszowa, Świdnicy, Mławy ani Nowego Jorku.

Po prostu robimy całą masę różnych rzeczy, które wymagają maksymalnego zaangażowania czasu, sił i środków. Sezon się kończy bezlitośnie, przynajmniej ten zewnętrzny. Zima idzie. A wraz z nią długie, zimowe wieczory...

... które mam nadzieję tym razem spędzać w temperaturze wyższej niż +9 i nie nosząc wody ze studni w lesie. Ot, choćby pisząc posty na blogu.

Ale to jeszcze trochę.


  



6 komentarzy:

  1. niedosyt mam po tych zdjęciach wielki, więcej by się chciało, ale brak czasu jest dość zrozumiały.

    OdpowiedzUsuń
  2. ja tam o nic nie pytam, ale piękne jest to zdjęcie z siekierą :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Potwierdzam, żyją i angażują się ;)
    Jak tam u nich cudnie... taki mały koniec świata ;)))
    Ściskamy ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też nie pytam, tylko zajrzę czasem. Wiem jak jest.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przemku, to kiedy już pozałatwiasz siekierą wszystkie niezbędne sprawy w obejściu, napisz kilka słów o wodzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, woda jest, płynie, studnia głębinowa, odwiert i zabudowa realizowana przez wiertnictwo.pl z Bolesławca, jestem bardzo zadowolony.

      Usuń