15 grudnia 2013

Śmieciowa rewolucja

Śmieciowa rewolucja nie była u nas w zasadzie żadną rewolucją. Zanim nastąpiły wielkie zmiany, po śmieci przyjeżdżał ciągnik z gminy. Po nastąpieniu wielkich zmian przetarg na odbiór odpadów wygrała firma z Jawora. A do nas nadal przyjeżdża ciągnik z gminy, bo ponoć śmieciarka tu nie wjedzie. 

Panom, którzy tak twierdzą mogę pokazać zdjęcia wiertnic na moim podwórku, bez porównania większych i cięższych niż owa śmieciarka, które z nieba wszak nie spadły i nie tylko wjechały, ale wyjechały o własnych siłach. 


Nic tam, najwyraźniej tak być musi. Co gmina nasza poczyna z naszymi odpadami mogę się tylko domyślać. Zapewne przekazuje je owej firmie. Ponieważ zadeklarowaliśmy odbiór odpadów w postaci posegregowanej, otrzymujemy worki, w których należy, zgodnie z przykazami gminy odpady umieszczać.

Gmina nasza zamieszcza specjalny grafik odbioru odpadów, który oczywiście w naszym przypadku nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Jest to o tyle problematyczne, że wystawione worki z odpadami przyciągają różnej maści stworzenia, które najwyraźniej urządziły tu sobie swego rodzaju stołówkę i paśnik. Niestety, nie są na tyle wychowane, żeby po sobie posprzątać. Przymierzam się do budowy jakiejś wiaty śmietnikowej, ale póki co ginie w odmęcie innych priorytetów.

Ostatnio po śmieci przyjechli jak zwykle w innym terminie. Przypadkiem byłem w domu, więc wyniosłem mu dwa już zaległe worki z plastikiem. Jak przyjadą po śmieci, to najczęściej wychodzę i ucinam sobie krótką pogawędkę. Można się dowiedzieć co i u kogo, a przy okazji czasem dołożyć jakiś worek, co to się nie zmieścił. 

Ale tym razem było inaczej. Pan traktornik zachmurzył się patrząc na mnie niosącego worki i wypalił: wy tu litości nie macie! To w tym worku to się pali, a nie dupę zawraca! Pomyślałem, że się przesłyszałem. Panie, mówię, to plastik jest. Tego się nie pali. Ale pan miał swoje zdanie. Jak się nie pali, pali się, tu masz karton, podpalisz, kto cię tu, kurwa, w tym lesie widzi?! Litości nie macie!

Zaniemówiłem, więc bez pożegnania z miłym panem odszedłem, a w mej głowie, motywowany buntem, montował się już projekt pisma do naszej pięknej gminy. Pismo owo złożyłem w urzędzie osobiście, a treść umieszczam poniżej:

Sz.P.

Józef Kołcz

Burmistrz 

Miasta i Gminy Świerzawa

Dotyczy: odbiór odpadów segregowanych z terenu gminy. 
Szanowny Panie Burmistrzu,
w ubiegłym tygodniu,  tj. 20 listopada 2013r. zostały ode mnie odebrane odpady segregowane. Mieszkam w miejscu (Kolonia Orzechowice), w którym ich odbiór nastręcza pewne trudności, dlatego też po odpady przyjeżdża ciągnik.  
Zdaję sobie sprawę, iż koordynacja transportu odpadów z całego obszaru gminy jest sporym wyzwaniem, stąd nie dziwi mnie, że właściwie od początku odpady są odbierane w terminach nie mających absolutnie nic wspólnego z harmonogramem ogłaszanym przez Państwa, udostępnionym m.in. na stronie internetowej.  
Podczas odbioru odpadów pracownik poinformował mnie (w sposób niewybredny), iż odpady z tworzyw sztucznych (plastikowych) należy spalać na terenie posesji, natomiast pozostawienie ich w workach do wywozu generuje ogrom niepotrzebnej pracy. Na moje pytanie o zgodność z przyjętym w naszej gminie sposobem segregacji odparł, że “przecież cię tu w tym lesie chłopie nikt nie widzi”. Najwidoczniej taki poziom świadomośći wpływa na teminowość wykonywanych usług,  
Niniejszym więc zapytuję, czy taki sposób utylizacji jest zgodny z przyjętym u nas Gminnym Systemem Gospodarowania Odpadami Komunalnymi. Jeśli tak, chętnie poinfomuję mieszkańców za pośrednictwem mojego bloga oraz regionalnych mediów, że dotychczasowy sposób postepowania z odpadami (tj. wystawianie ich w kubłach i workach) był błędny. Część z nich być może zresztą zdaje sobie z tego sprawę, bo stosowanie polecanego przez Państwa pracownika sposobu segregacji wydaje się być powszechne. Być może pozostaje to w pewnym związku z informacją zamieszczoną na Państwa stronie internetowej odnośnie zbyt małej ilości segregowanych odpadów (informacja opublikowana na stronie głównej dn. 15.11.2013). 
Informuję jednocześnie, iż wbrew sugestiom państwa pracownika zamierzam nadal oddzielnie segregować i przekazywać odpady w celu utylizacji. Mam nadzieję, iż nie zostanie to potraktowane jako akt obywatelskiego nieposłuszeństwa. 
Z niecierpliwością oczekując na odpowiedź łączę wyrazy szacunku,

 -/-


Chociaż B. obawiała się, że dość swobodny i ironiczny charakter pisma nie wywoła reakcji, o dziwo nie trwało długo, a otrzymałem odpowiedź. Odpowiedź nie byle jaką, bo przywieźli ją osobiście strażacy (w zasadzie nie wiem czemu, może mieli w okolicy jeszcze inną sprawę). Otóż kopia mojego pisma została przekazana do Zarządu Lokali Gminnych w celu... wyciągnięcia konsekwencji służbowych wobec pracowników, którzy świadomie rozpowszechniają wśród mieszkańców zasady postępowania z odpadami niezgodnie z obowiązującym w gminie systemem gospodarowania odpadami

Nie, nie chcę, żeby temu panu zabrali świąteczną premię. Nie chcę, żeby dostał od szefa po dupie. Chcę, żeby zrozumiał, że paląc plastiki truje siebie i wszystkich dookoła. I że to w dużej mierze od niego zależy, co ludzie będą z odpadami robić. Ale skoro ten argument nie trafia, bo zawsze się paliło (zawsze? Kiedyś nie było plastików!).. to może inaczej: teraz, proszę pana, mamy śmieciową rewolucję i plastików nie-pa-li-my. Niech będzie, że świat na głowie stanął. Nie-pa-li-my, bo rewolucja jest. 

Dodane 18.12.2013
Otrzymałem odpowiedź od Gminy. Pracownik został upomniany, zobowiązał się, że będzie zachęcał ludzi do segregowania odpadów (..) oraz odbył osobistą rozmowę z Burmistrzem tłumacząc się z zaistniałej sytuacji.

10 komentarzy:

  1. Czytać o śmieciowej rewolucji na google.pl po wklejeniu hasła "mistrzowie z Nakła segregują"...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe, czy ci szyb w oknach nie powybija ...
    Koszmar.
    A pismo wysmarowałeś piękne. Podoba_się :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ech teraz to masz przerąbane..... będziesz palił wszystko albo usypiesz hałdę smieci za domem, czego ci nie zyczę :)
    ale bez żartów..... przepisy sobie a zycie sobie....
    te segregowane tez pewnie trafiaja na jedna kupe smieci....
    pozdrawiam
    http://leptir-visanna6.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. no i słusznie masz wyrzuty sumienia, na święta tak podpieprzyć drugiego człowieka tylko dlatego, że szczery był :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystarczyło traktorzyście powiedzieć (ewentualnie skłamać), że masz piec na gaz, eko-groszek lub elektryczny i nie masz gdzie palić plastików.
      Teraz jak ten sam traktorzysta przyjedzie ponownie po odbiór odpadów to Ty będziesz mieć kaca moralnego, a on będzie wobec Ciebie podejrzliwy.

      Usuń
    2. Chwilunia... to ja mam kłamać, bo gość twierdzi, że palenie plastików jest OK? Żeby myślał, że tak w ogóle to ja jestem "normalny" i też bym palił, tylko nie mam gdzie? No bez jaj!

      Usuń
    3. Wiesz, mogłeś mu powiedzieć wprost, że jego uwagi są nie na miejscu.

      Usuń
  5. Popieram Twoją reakcję. Pewnie to walka z wiatrakami, ale obojętność jest jeszcze gorsza...

    OdpowiedzUsuń
  6. No i dobrze napisałeś. A takich ciagnikowych to jako wsad do biogazowni.
    pozdrówki

    OdpowiedzUsuń
  7. również popieram reakcję, dobrze to napisałeś!

    OdpowiedzUsuń