30 maja 2014

Padlina

Pojechałem zmienić opony. Bo pierwszy raz bodaj od wielkanocy w godzinach cywilizowanych mam czas, a zimy już chyba nie będzie. Chyba. Nie wiadomo, bo wczoraj było plus cztery wieczorem.

Ferozę udało się sprzedać i zamiast niej kupiłem pradawne Subaru Imprezę. 

Pojechałem i postawiłem auto w kolejce czekając na te moje opony. Ponieważ w okolicy z końcem maja odbywa się jakiś rajd, zaroiło się od superhiper pojazdów - bolidów. I to wcale nie tych, co się ścigać mają, tylko takich, co to chcą błyszczeć chyba. Fani znaczy się, najwyraźniej. 

Przyjechało z hukiem błyszczące, ładne, kolorowe i rajdowe Subaru Impreza STI i stanęło obok mojego, z odłażącym lakierem i purchlami na nadkolach. Kurz opadł, pan kierownik poleciał coś przy nim kręcić, dokładać zegary, lampki i czujniki, a ja stoję i patrze. Wokół, jak w każdym warsztacie, gęstnieje tłumek komentatorów, patrząc na rajdówkę z ognikami w oczach. Ponad dwieście koni ma. Chyba ze sto kosztowało... Moje kosztowało trzy. Moje to ma reduktor przynajmniej, mówię. I hak ma. Można przyczepę wozić. Jak on tym niby belki wozi? Padlina...

Popatrzyli w milczeniu.

10 komentarzy:

  1. No właśnie. Co za samochód bez haka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Tamto takie niebieskie i prawdziwe, jak Subaru, ze zlotymi felgami. A moje jak gacie Colina McRae najwyzej.

      Usuń
    2. a to wiem które.
      kiedyś to lub podobne auto rozwioziło pizzę w przesiece, a wczoraj wyprzedzało ryczącz niemiłosiernie na podwójnej, pasach i skrzyżowaniu gdy jechałem kaszlakiem.pl

      Usuń
  3. A po co w Subaru (4x4) zimówki...? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. bez haka to spacerówka nie auto!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wczoraj nasz znajomy mechanik pytał, co u Ciebie. No to mu powiedziałam, że Subaru jeździsz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta jest. "Wiesz, jeżdżę Subaru i hoduję konie...". Subaru ma 18 lat, a konie to dwa kuce...

      Usuń
  6. A w ogóle to ja też na zimówkach ciągle... :-(

    OdpowiedzUsuń