3 grudnia 2014

Ogłoszenie parafialne

Uwaga, będzie komercyjnie i ogłoszeniowo. Uczuleni zamykają teraz oczy i po omacku zmykają na onet, plotka, pudelka czy inne sympatyczne, pozbawione spamu miejsce w sieci. Nie wiem, czy to profesionalne, blogerskie zachowanie, ale w gruncie rzeczy mało mnie to obchodzi.

Bo wiem, że bloga czyta sporo osób z okolicy.

Ogłaszam wszem i wobec, że sprzedam moje Subaru Imprezę z napędem 4x4. Napęd działa i ma nawet reduktor. Rok produkcji 1996. Auto ma opony zimowe, letnie, ma klimatyzację, abs, elektryczne bajery, alufelgi itd. Co dość ciekawe, ma też hak (w tym modelu to droga zabawa i mało kto zakładał). Przebieg.. cóż. Pokazuje 190 tysięcy. Ręczę za ostatnie 20. 

Subaru oczywiście ma swoje wady (bynajmniej nie ukryte) i nie jest w stanie idealnym. Ale, do cholery, ma 18 lat.Palę papierosy i nie jeźdżę nim do kościoła.

Cena 4900. O cenie oczywiście chętnie dyskutujemy.

Powód? Narobiło mi się trochę za dużo samochodów na podwórku, w tym dwa Subaru. A te drugie, które zostaje, jest wielkie i fajnie ciąga się nim przyczepy. Więc przyszła kryska na matyska.

Jeszcze chętniej niż sprzedam, zamienie na:
- stare maszyny rolnicze (konne, stare ciągniki), mogą być w różnym stanie, ale w ilości bądź jakości odpowiadające cenie Subaru,
- kuce szetlandzkie bądź hucuły,
- przyczepę do przewozu koni (mała) bądź zwykła samochodowa (duża), oczywiście z dokumentacją,
- małe auto na dojazdy, typu polo, corsa, arosa, itd. Musi mieć ABS. I nic więcej mieć nie musi.

I już, i po bólu.

Aktualizacja 07.12.2014: ogłoszenie nieaktualne. Będą... koniki polskie :). 

6 komentarzy:

  1. Eeee... mało miejsca z tyłu na Rudą i Garipa ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładny wózek... mam słabość do Subaru ;)
    Ale że palisz w aucie... fujjj!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jechałam nim do kościoła :-P

    OdpowiedzUsuń
  4. Obfitości i pomyślności, niech się darzy w nowym roku gospodarzu!
    Wesołych świąt!

    OdpowiedzUsuń