22 stycznia 2015

I po świętach...

Idąc za wskazówką Agniechy i ja postanowiłem zutylizować odpady poświąteczne. Choinka malutka, ale i konie wszak nie za duże. Malina długo obchodziła ją łukiem. Dylanki nie interesuje. Benek chwilowo wyniósł się na pastwisko i ogłosił ogólny bojkot stada.

Piruetce natomiast choinka wielce się podoba.


Wybaczcie jakość, pod ręką był tylko telefon...

4 komentarze:

  1. Smacznego, koniku! Nasza już obdarta do białego drewna.

    OdpowiedzUsuń
  2. Urocze :) My naszej nie mamy niestety komu dać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ ona pochłania tego chojaczka ;)

    OdpowiedzUsuń