4 stycznia 2015

Jakby biało


Rano się budze, a tu jakby biało. Sypie z nieba, ale i się topi, bo na plusie jest. Pogoda jak w marcu, chwilowe zadymki, a za chwilę słońce. Tyle, że w marcu to raczej deszcz pada. 

Śnieg poobrywał mi pastuchy elektryczne. Trzeba będzie wymyślić coś innego na grodzenia pastwisk, bo taśma obciążona mokrym śniegiem po prostu wygina się do ziemi. Może plecionka? 

Nowe koniactwo dogadało się ze starym, chociaż nie obyło się bez kopnięć, chapnięć, kłapnięć i innych niespodzianek. Niespodziewanie na dół hierarchii spadła Malina -  ciekawe, że wcześniej to ona była szefem. No, ale może jeszcze się odgryzie. Zresztą, ktoś musi, takie życie. Zawsze była dość powolna i ostrożna, ale sprytna, pewnie w głowie uklada już jakiś chytry plan, jakby tu się odegrać. 


Szybciej pada niż topnieje, trochę białego zostaje


Śnieg fajna rzecz, można się tarzać gdzie popadnie

Jemy już razem, czasem tylko zazgrzyta

A co to, aparat..? To się je?

Moja stajnia, reszta wypad na pastwisko (na pastwisku: moje pastwisko, reszta wypad do stajni).

3 komentarze:

  1. W Szklarskiej bialo, ze hej, a sniegu ma przybywac jutro, pojutrze :) pieknie jest, tylko malo slonca.

    OdpowiedzUsuń
  2. A jakie taśmy masz? My mamy te węższe, 2 cm - i nie zrywa.
    A wiecie, co było z wiertnicą? Przytkał się otwór w zbiorniku paliwa... Przyjechał chłopak i w minutę znalazł i naprawił. No szkoda...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taśmy eż 2 cm. Zrywa. Chyba będę próbować z linkami. A z wiertnicą, cóż - całe szczęście, że naprawiona! I że miałem wymówkę, żeby kupić swoją ;).

      Usuń