17 maja 2015

Wspomnienie z podróży

Jechałem po Benka, do Buku. Skrót odkryłem, przez Chojnów, Chocianów na Polkowice, zamiast pchać się przez Legnicę. Ale w Głogowie straciłem godzinę, bo korki. Piątek, szesnasta. Jak już się wyrwałem, przez ten cholerny, różowy Most Tolerancji, skręciłem na Sławę, żeby znowu w bagno piątkowe w Lesznie nie wpaść. Kiedyś tam jechałem, niby pamiętam.

Zaczyna się nieźle, coś pamiętam, Na tablicach Sława. Potem Sława znika. Drogowskazy wszędzie pokazują Kaszczor (z całym szacunkiem). Nie Wolsztyn, czy Sława, cokolwiek, co człowiekowi coś by mówiło. Nic tam, jedziemy. Ale Sławy ni widu ni słychu. Kaszczor wszędzie, albo Wschowa, na zielonych tabliczkach powypisywana. Wschowa w lewo. Wschowa w prawo. Wschowa prosto. Kaszczor tu, Kaszczor tam. Zwątpiłem.

Włączę GPSa. W Buku mam być na 18, a wiele czasu już nie zostało. Android wiedzie mnie dróżkami ciasnymi, coraz ciaśniejszymi. Skręć w prawo. Dalej prosto. Jadę prosto. Droga węższa. Do lasu wiedzie, kończy się, szlaban, dalej polna.

Sygnał GPS utracono.

Pięknie.

* * *

(Po chwili dłuższej, dnia następnego)

Benek już w domu. Na szczęsliwego nie wygląda, ale trudno być szczęśliwym po tygodniu w szpitalu. Z perspektywą braku ruchu przez dwa miesiące. No ale o tym to on jeszcze nie wie.

2 komentarze:

  1. Taaa, na moście tolerancji można ją szybko stracić z uwagi na korki i ten paskudny kolor :)))))
    Można go omijać w zależności od położenia celu, jeżeli na zachód od Poznania, to lepiej kierować się na Zieloną Górę (nawet do Poznania dojeżdża się szybciej A2 niż DK12 przez Leszno), a jeżeli na wschód to lepiej nową przeprawą mostową w okolicach Chobieni w wiosce Radoszyce drogą nr 323.
    Przez Głogów można jechać jedynie poza godzinami szczytu, a kierując się z Głogowa na Leszno trzeba brać pod uwagę radary w każdej wiosce do samego Leszna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze, że do jeziora nie doprowadziła ;)

    OdpowiedzUsuń