19 września 2016

Rivia


Rivia jest czteroletnim folblutem, koniem pełnej krwi angielskiej. Trafiła do nas po krótkim i chyba średnio udanym epizodzie na wrocławskich Partynicach.

Ścigać się już nie będzie. No chyba, że po łące z Dylanką, bo szczęśliwym zrządeniem losu od początku przypadły sobie do gustu.




Folblut... no tak. Kto by pomyślał.

PS. Przyszła jesień.

9 komentarzy:

  1. Cztery konie? Czy pięć? Pogubiłam się.:-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cztery to w Mniszkowie, u nas teraz to bardziej siedem.

      Usuń
  2. To juz sie robi z tego schronisko dla zwierząt. Brawo ! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dylanka,
    Piruetka,
    Benek,
    Rivia,
    takie białe,
    a co dalej?....

    OdpowiedzUsuń
  4. Jest Benek, Malina i Rudy (Rudolf). Piru i Dylaneczka. To białe to Tara. A teraz Rivia. Wychodzi siedem. Też się zdziwiłem. Fakt, gdyby przeliczyć to kilogramowo na duże konie to wyjdzie pewnie ze trzy i pół.

    OdpowiedzUsuń
  5. Na ostatnim zdjęciu to Rivia z Benkiem?
    Oraz paśnik z sianem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak. Paśnik to taka skala porównawcza, bo Benek jak na szetlanda jest malutki, a Rivia jak na folbluta całkiem spora.

      Usuń
  6. Czyli Benek dorobił się własnego konika :)))

    OdpowiedzUsuń